Przejdź do treściPrzejdź do nawigacji

Katrin Zytomierska. Clean eating

Pole wyszukiwania
Darmowa dostawa od 150 zł
Czy przez pandemię lepiej się odżywiamy?
Czy przez pandemię lepiej się odżywiamy?

Czy przez pandemię lepiej się odżywiamy?

Epidemia koronawirusa w znaczący sposób wpłynęła na wszystkie obszary naszego codziennego życia. Jednym z kluczowych pozostają nawyki żywieniowe i to, czy przymusowe zamknięcie i izolacja, a także potrzeba wzmacniania organizmu wpłynęły na to, co i w jaki sposób jemy. Do rozmowy zaprosiliśmy dietetyczki, które w praktyce codziennej obserwują zmiany społeczne dotyczące jedzenia.

Czy przez pandemię lepiej się odżywiamy?

Zmiana na lepsze czy na gorsze?

Czy pod wpływem epidemii zmienimy nasze zwyczaje żywieniowe?

Celina Kinicka: Tak, zdecydowanie więcej jemy pracując zdalnie, przebywając więcej czasu w domu. Sama widzę, że od początku pandemii mam więcej pacjentów, którzy przychodzą do mnie, aby się odchudzić i mówią, że to przez kwarantannę.

Michalina Kotowska: Zgadzam się. Idealny model zdrowego odżywiania zakłada, że dieta będzie dobrze zbilansowana, zróżnicowana i smaczna. Nakładane ograniczenia mogą jednak zmienić zwyczaje żywieniowe, jak np. konieczność robienia zakupów w osiedlowych sklepikach, czy pobliskich targach. Może to wpłynąć zarówno negatywnie (stała i monotonna dieta) lub pozytywnie (dieta sezonowa). Nie możemy też zapominać o takich czynnikach, jak np. utrata pracy bądź zmniejszony wymiar czasu pracy, które mocno wpływają na domowy budżet. Wiąże się to z oszczędzaniem na jedzeniu, które może wpłynąć na niedobory pokarmowe, a w skrajnych przypadkach prowadzić do niedożywienia.

Katarzyna Błażejewska-Stuhr: Zaczęliśmy, jako społeczeństwo (deklaruje to prawie połowa badanych Polaków) dbać o to, co jemy, szukać informacji, w jaki sposób zmienić dietę, by poprawić odporność i zadbać o siebie i bliskich. Efektem jest zwiększenie ilości roślin w naszej kuchni! To czas, gdy zaczęliśmy więcej gotować samodzielnie oraz z bliskimi. Doprowadziło to do ograniczenia spożywania mięsa i nabiału. Z kolei zwiększył się udział świeżej żywności, warzyw i owoców. Nasza dieta jest bardziej urozmaicona. Mieliśmy czas i motywację do wypróbowania nowych produktów i przepisów, które dotąd nie gościły w naszej kuchni. Szukając sposobów na poprawę działania układu odpornościowego zaczęliśmy np. jeść więcej ryb, które są źródłem przeciwzapalnych kwasów omega-3.

Mamy więcej czasu. Zadbajmy o siebie!

Czy przymusowa izolacja wpłynęła na zmiany nawyków żywieniowych Polaków?

Katarzyna Błażejewska-Stuhr: Poza zmianą na talerzach i podczas zakupów, zwiększyła się też znacząco liczba przygotowywanych samodzielnie posiłków. Mieliśmy czas, aby jeść spokojniej, planować to, co ugotujemy. Pozwalaliśmy sobie na eksperymenty kulinarne, które na stałe wpisują się w nasz sposób żywienia. W chwili zamknięcia w domu w sposób niesamowity zwiększyły się zakusy piekarnicze. Wprawdzie nie oznacza to, że piekarnie straciły racje bytu, ale kto sam upiekł chleb, drożdżówkę, bułki czy chałkę, przełamał swoje opory i umie to powtórzyć. Dowodem na to jest chociażby absolutny brak drożdży w sklepach w początkowym okresie zamknięcia. Połowa społeczeństwa w czasie lockdownu gotowała wszystkie posiłki od podstaw, deklarując jednocześnie, że wcześniej korzystali z półproduktów. To bardzo pozytywna zmiana, ponieważ im silniej przetworzona jest żywność, tym gorzej wpływa ona na nasze zdrowie. Przez te kilka miesięcy zamknięcia, udoskonaliliśmy swoje umiejętności kulinarne i zaczęliśmy cieszyć się posiłkami z bliskimi.

Michalina Kotowska: Dość znanym elementem zdrowego odżywiania jest regularność posiłków, ale w ciągłym pośpiechu zwyczajnie brakuje na to czasu. Myślę, że duża część społeczeństwa wykorzystała ten moment na wprowadzenie dodatkowych posiłków w ciągu dnia takich jak II śniadanie, czy przekąska między obiadem a kolacją. Pozostaje tylko pytanie czy ten dodatkowy posiłek to zdrowe i odżywcze danie?

Celina Kinicka: Myślę, że w tym trudnym czasie wiele osób bardziej zwraca uwagę na higienę stylu życia – wysypianie się, większą ilość warzyw w diecie, przyjmowanie suplementów i probiotyków, wszystko w celu zwiększenia odporności, natomiast jest to tylko niewielka część moich pacjentów. Sądzę, że ważną rolę odgrywa tutaj edukacja i zachęcanie do troski o to, co i jak często jemy.

Michalina Kotowska: Dodam tylko, że czynnikiem bardzo sprzyjającym zmianie nawyków żywieniowych jest czas. Przymusowa izolacja ten czas „daje”. Mamy zatem więcej czasu na przygotowanie posiłków, dzięki czemu częściej eksperymentujemy i próbujemy nowych przepisów. Media społecznościowe wypełnione są gotowymi przepisami, które są atrakcyjne i proste do wykonania.

Wzmocnij swój organizm. Jak to zrobić?

Czy Polacy zaczną dbać o swoje zdrowie, na przykład zmieniając dietę i zwiększając aktywność fizyczną?

Michalina Kotowska: Polacy zaczęli szukać informacji i dokształcać się w tematyce żywieniowej. Coraz więcej osób, z którymi pracuję na co dzień, posiada wiedzę, jak zdrowo się odżywiać, co należy spożywać, a czego unikać. Zauważyłam także, że chętnie pogłębiamy naszą wiedzę i próbujemy ją wykorzystywać planując posiłki. Od jakiegoś czasu obserwuję wzmożone zainteresowanie treściami, jakie publikuję na blogu, które związane są z dietoterapią i dietoprofilaktyką. To oznacza, że Polacy szukają tych informacji, ponieważ wiedzą, że również od sposobu odżywiania zależy ich dobre zdrowie i samopoczucie.

Celinia Kinicka: Wielu moich klientów postanowiło wykorzystać ten trudny czas na zmianę nawyków żywieniowych, zdrowe odchudzanie się czy lecznictwo żywieniowe. Obserwuję także olbrzymie zainteresowanie dietami przeciwzapalnymi, przeciwwirusowymi, a także zwiększającymi odporność organizmu. Niektórzy zaczęli dbać dodatkowo o aktywność fizyczną, ale nie zauważyłam by to był jakiś powszechny trend. Tym bardziej, że pozamykano siłownie, kluby fitness i baseny, co tylko utrudnia korzystanie z form aktywności fizycznej.

Katarzyna Błażejewska-Stuhr: Podczas epidemii oraz okresu zamknięcia w domach zaczęliśmy ćwiczyć. Znacząco wzrosła liczba wykupowanych aplikacji, abonamentów na treningi w domu. Gdy mogliśmy wyjść z na zewnątrz, bardziej zaczęliśmy doceniać te możliwości i korzystać z nich wspólnie z bliskimi. Zwracamy dużą uwagę na swoje zdrowie (oraz zdrowie innych – nigdy nikt nie interesował się kichnięciem kogokolwiek tak jak teraz). Poszukujemy rozwiązań poprawiających odporność, dlatego szukamy również rozwiązań żywieniowych. Kupujemy rozważniej, z jednej strony ułatwia to oszczędzanie pieniędzy i niemarnowanie żywności, z drugiej pozwala wybierać produkty, które lepiej wpływają na nasze zdrowie. Szczególnie wobec drugiej fali epidemii – staramy się zabezpieczyć poprzez higienę i nie tylko mycie rąk, ale również dbanie o zdrowsze składniki odżywcze w naszym codziennym jadłospisie. Ma to ogromny wpływ na jakość naszego zdrowia i samopoczucie. Czujemy, że służba zdrowia w dotychczasowej, znanej nam formie, nie jest w stanie nam pomóc, dlatego dbamy o siebie sami. A ruch i prawidłowa dieta oraz czas na odpoczynek i regenerację, to podstawowe filary zdrowia.

Pierwszy krok w kierunku zmiany

W jaki sposób można w łatwy sposób zmienić swój sposób odżywiania i równocześnie wpłynąć na jakość życia?

Celina Kinicka: Jedno pociąga za sobą drugie. Przede wszystkim warzywa, później owoce. Mniej podjadać, szczególnie żywności wysoko przetworzonej. Jeśli już mamy ochotę na przekąskę, to owoce, jogurt lub orzechy są dobrym pomysłem. Można wspomóc się probiotykami, tranem, czy witaminami.

Michalina Kotowska: Najnowsze zalecenia żywieniowe opublikowane przez Narodowe Centrum Żywienia pokazują jak zacząć zdrowo się odżywiać w trzech prostych krokach. Za pomocą infografiki w postaci talerza wiemy, czego należy jeść więcej, czego powinniśmy unikać a także, jakie produkty spożywcze zamieniać, aby jeść zdrowiej. To bardzo prosty przekaz, który opiera się na kilku fundamentalnych zasadach jak spożywanie większej ilości warzyw, ograniczenie spożycia mięsa na rzecz nasion roślin strączkowych, czy ograniczenie soli na rzecz świeżych ziół i przypraw. Zawsze zachęcam wszystkich swoich Klientów, by zapoznać się tymi zasadami, ponieważ są one bardzo proste do wdrożenia, a przynoszą efekty już po kilku dniach.

Dziękujemy za rozmowę

*** *** *** *** *** *** ***

Katarzyna Błażejewska-Stuhr – dietetyczka, psychodietyczka, specjalistka z zakresu żywienia dzieci. Autorka wielu książek nt. zdrowego odżywiania, m.in. „Odżywianie dzieci mądre i zdrowe”, „Dieta dla dwojga” (dedykowanej kobietom w ciąży) oraz „Koktajle dla zdrowia i urody – część I, II, III”, za której tom pierwszy nominowana była do międzynarodowej nagrody Gourmand Cookbook. Ekspertka ds. żywienia w programach telewizyjnych, radiowych oraz prasie. Współzałożycielka Fundacji „Kobiety bez Diety” – sprzeciwiającej się kultowi idealnego ciała, a propagującej zdrowe podejście do żywienia i wyglądu. Absolwentka Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego oraz Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej. Mama Stanisława oraz Tadeusza.

Michalina Kotowska – dietetyczka, autorka bloga Food nad Mood

Celina Kinicka – ukończyła Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji SGGW. Jest członkiem Polskiego Stowarzyszenia Dietetyków i Polskiego Towarzystwa Dietetyki. Wykładowca w Akademii Dietetyki. Podczas swoich konsultacji kładzie duży nacisk na edukację pacjenta jak i przeprowadzanie dialogu motywującego. Celem jest trwała zmiana stylu życia.